Panna Bulstrode ujęła mocniej rękę rannej:
- Słuchaj, kochanie. Ocaliłaś moje życie. Moje i tej miłej kobiety, pani Upjohn. To się liczy prawda?
- Pragnę tylko... - powiedziała panna Chadwick - Mogłabym oddać moje życie za was obie. To byłoby w porządku...Dyrektorka popatrzyła na nią z żalem. Panna Chadwick odetchnęła głęboko, uśmiechnęła się i przechyliła głowę na bok, umarła.
- Oddałaś swoje życie, kochanie.
