Odmęty szału, w których się pogrążyłem niezwłocznie i bez namysłu, pochłonęły wszystko, prócz szumowin ubiegłych dni — w okamgnieniu zatopiły wszelkie trwałe i poważne wrażenia i pozostawiły w pamięci jeno lekkomyślną powierzchnię minionego żywota.
Odmęty szału, w których się pogrążyłem niezwłocznie i bez namysłu, pochłonęły wszystko, prócz szumowin ubiegłych dni — w okamgnieniu zatopiły wszelkie trwałe i poważne wrażenia i pozostawiły w pamięci jeno lekkomyślną powierzchnię minionego żywota.