Oczy Ty'a niespodziewanie wypełniły się łzami i poruszony Kit umilkł. Ty był Ty'em, nie płakał często, ale w tej chwili drżącymi dłońmi ocierał łzy. Gniew Kita ulotnił się w mgnieniu oka. Chciał podczołgać się do Ty'a, który kręcił głową i mamrotał coś półgłosem...
- Jestem.
