- Nie teraz, Zordon.
- Co nie teraz?
- To, o czym chcesz gadać. Znam ten ton.
Przez moment milczał.
- A kiedy? – odparł, obracając się do niej.
- Nie warto czekać.
- Takiej cennej lekcji udzieliło ci życie?
Oryński wzruszył ramionami.
- To najlepszy nauczyciel – rzucił.
- Tyle że robi ci niezapowiedziane kartkówki, kiedy jesteś nieprzygotowany – odparła.
