Nie prześladowano nas zbytnio nauką. Wychowywano nas na dobrych chrześcijan, uczono czcić Najświętszą Pannę, Kościół a przede wszystkim świętych. Poza tymi sprawami nie wymagano od nas więcej wiadomości, a nawet zakazywano nam ich. Wiedza była szkodliwa dla prostych ludzi; mogła wzbudzać w nich niezadowolenie z losu, który Bóg im przeznaczył, a Bóg nie zniósłby krytyki Swoich ustanowień.
Dysfunkcyjne rodziny spłodziły wielu dobrych aktorów.