Następnie omawiamy bardzo szczegółowo kwestię marynarki wojennej i propagandy. Niestety ze wszystkich rodzajów sił Wehrmachtu Kriegsmarine korzysta w najmniejszym stopniu z opieki propagandowej. Nie jest to kwestia naszej złej woli, lecz nieprzystępności, z jaką w ogóle odnoszą się do problemu propagandy wyższe instancje marynarki z samym Raederem na czele. Raeder nie jest nowoczesnym człowiekiem, tkwi jeszcze całkowicie korzeniami w czasach wilhelmińskich. Dlatego, jak powiada popularny dowcip: "Mamy narodowosocjalistyczne lotnictwo, pruskie wojska lądowe i cesarską marynarkę".