[...] najważniejsze było to, że muzyka wypełniała wyrwę we mnie. Była samoistnym bytem, prawdą emocjonalną. Grając, znów czułem się jak człowiek.
[...] najważniejsze było to, że muzyka wypełniała wyrwę we mnie. Była samoistnym bytem, prawdą emocjonalną. Grając, znów czułem się jak człowiek.
Nauczyłem się, że w demokracji najważniejsze jest to, kto ma dostęp do mikrofonu.