Mchy mówiły: „Ach, cóż za złocistość?
Chyba będzie jaka uroczystość”.
Dzięcioł z dębem rozmawiał znacząco,
że się cudo zdarzyło na łące.
Mchy mówiły: „Ach, cóż za złocistość?
Chyba będzie jaka uroczystość”.
Dzięcioł z dębem rozmawiał znacząco,
że się cudo zdarzyło na łące.
W demokracji zbawiony będzie ten, kto wyznaje religię tolerancji i sortuje śmieci.