Kocham w tobie wszystko, Emmo.
Kocham to, jak rozpoznaję cię po rytmie kroków na korytarzu, chociaż nie spodziewam się twojej wizyty.
Nikt inny nie chodzi, nie oddycha, nie porusza się tak jak ty.
Kocham to, jak zapiera ci dech
w piersi, kiedy śpisz, jakby sen cię zaskoczył.
Kocham to, jak stoimy na plaży i nasze cienie
zlewają się w jedną postać.
Kocham to, że kiedy piszesz palcami na mojej skórze, rozumiem
cię lepiej, niż rozumiałbym innego człowieka krzyczącego mi do ucha.
Nie chciałem cię kochać w taki sposób, to najgorszy pomysł na świecie, ale nie potrafię przestać.
A możesz mi wierzyć, że próbowałem.
