Ja uznaję, że dobrą stroną demokracji jest to, że jako państwo, które jest częścią Unii Europejskiej, podejmujemy troskę o Unię Europejską i mówimy, na co się godzić po prostu nie możemy, bo jest to złe dla Polski. Przecież gdy odbywa się rozmowa w polskim parlamencie, to niezależnie od opcji odbywa się ona w trosce o polski ustrój polityczny. I od tego jest demokracja. Dlatego ja mam prawo jako Prezydent Polski mówić, że z polityką Unii Europejskiej w zakresie Zielonego Ładu, umowy z Mercosurem, ideologizacji czy próby presji na polski ustrój ja jestem strażnikiem konstytucji i się nie zgadzam.
