- Ja tworzę naprawdę życie - odpowiedział dumnie Brummel.
- Nie, to sztuka pana tworzy, panie Brummel, a nie pan życie. Dlatego sztuka pana tworzy, i to w najgorszy sposób. Pan ze sztuki korzysta, aby mieć siłę. Pan się tym narkotyzuje, panie Brummel.
A w życiu pan depce NIC nogami obiema. Dlatego pan mówi, ze przeżycia nie mają wartości. To jasne.
Przyzwyczaiłem się do życia pod Stryjem, to potrafię żyć i pod Ojcem.