- Gandalf! - zdołałem wreszcie wymówić, chociaż tylko szeptem. Czy myślicie, że odpowiedział: "Dobry wieczór, Pippinie! Cóż za miła niespodzianka!"? Wcale nie! Powiedział:
- Wstawaj, Tuku, bęcwale jeden! Gdzie, u diaska, podziewa się Drzewiec wśród tego rumowiska? Mam do niego sprawę. I to pilną!
