- Dzień dobry, panie kierowco.
- Dzień dobry. (Kordian)
- Wie pan, dlaczego pana zatrzymałem?
Joanna wychyliła się w kierunku funkcjonariusza.
- Bo trudno byłoby prowadzić tę rozmowę w ruchu?
Policjant drogówki zamrugał z pewnym niedowierzaniem, a potem mimowolnie się rozejrzał, zupełnie jakby się spodziewał, że jest w ukrytej kamerze.
- Nie.
- To może przez te zwłoki, które wieziemy w bagażniku? - zapytała Joanna.
