- Dzień dobry, panie inspektorze - odparł. - Co pan tu robi?
Osica kaszlnął, po czym wyprostował się i uniósł wzrok ku niebiosom jakby spodziewał się, że zaraz wezwą go do siebie.
- A gdzie mam być? - odburknął.
- Przy pańskim przebiegu to już właściwie w trumnie.
- By cię fras, Forst...
