Dopóki walczysz na poziomie praw obywatelskich, podlegasz jurysdykcji Wujka Sama. Idziesz do jego sądu, oczekując, że naprawi problem. On stworzył problem. To on jest przestępcą. Nie kierujesz sprawy do przestępcy; podajesz swojego przestępcę do sądu.