Dom był bezpieczną przystanią, która to umożliwiała - rodzinną oazą szczerości. Chociaż to brzmi ckliwie, właśnie taką rolę powinna odgrywać rodzina. W domu Thomas nie musiał się martwić, że ktoś zarzuci mu, że się chełpi albo koloryzuje. Mógł mówić swobodnie.