Czytała wszystko, przynajmniej ona pozostawała lojalna. Nie zdarzyło się jej zacząć i odłożyć. Przeczytanie pierwszego zdania traktowała jako podpisanie kontraktu czy złożenie ślubu, że dotrwa do końca. Nie było już odwołania. Póki ujawnienie mordercy nas nie rozłączy.