Burze i cierpienia spotykane na wyżynach oszacują tylko duchy szlachetne, tam zamieszkujące.
Życie samo jest krótkie, lecz przez cierpienia staje się dłuższe.
Idę po szczęście swoje. Po ciszę. Do kogo?
Którędy? Ach, jak ślepiec! Zwyczajnie - przed siebie.