Ascherbachów pociąga swoiste wyzwanie – wyszlifować słowo tak, żeby można było przez nie wyraźnie widzieć.
Dzieci to strzała, którą wysyłamy w przyszłość, to najpiękniejszy po nas ślad. Ale z drugiej strony to bardzo trudne wyzwanie i ciężka codzienna praca. Najważniejsza praca w naszym życiu.
Służbą młodych jest rzucić wyzwanie korupcji.
Oczywiste jest z naszego własnego punktu widzenia, że zasadniczym wyzwaniem jest osobiste wyzwanie.
Scena to jest wielkie wyzwanie, nieśmiała osoba niech siedzi w domu, i gotuje.
Nie na darmo mówi się, że to najtrudniejszy i najgroźniejszy rajd świata. To wyzwanie dla ludzi najtwardszych i najsilniejszych. Pustynia nie toleruje pomyłek, półśrodków czy prowizorki. Trzeba być naprawdę bardzo dobrze przygotowanym technicznie, kondycyjnie i psychicznie. Dakar przyciąga śmiałków z całego świata, lecz duża część z nich nie daje rady dojechać do mety.
Zginął styl, wdzięk, swoiste poczucie humoru. Dwóch, trzech wykonawców okupuje scenę po 20, 30 minut. Tematyka skeczów, bo dominują skecze, jest często tak żenująca, że trudno mi o tym pisać. Ale, ale – wyłączam z tej krytyki Grupę MoCarta i kabaret Mumio. (…) Kabaret polski, ten, który utrzymywał ciągłość tradycji, przestał istnieć. Pod nazwą „kabaret” podszywa się dziś naganny proceder w świetle jupiterów TV.
Nie będę udawał, że jestem kimś innym, niż jestem, że nie wyrosłem w tradycji chrześcijańskiej, że pewne wartości nie są dla mnie święte i niepodważalne, że w jakiś tajemniczy sposób nie pociąga mnie to, co trudne, nieoczywiste.
Pod wpływem języka zmienia się trochę osobowość. Grając po polsku, nie muszę zastanawiać się nad pojedynczym słowem – w sposób naturalny, intuicyjny wręcz, łączy się ono z moją psychofizycznością, pociąga za sobą określone reakcje. W obcym języku ta relacja jest bardziej skomplikowana i wymagająca. Trzeba w sobie pewne rzeczy przełamać, gdyż nie ma się tej mowy "w sobie". To zarazem dziwne, ale i otwierające – daje nowe możliwości, pozwala wygrywać inne niż zwykle niuanse.
Jestem zadaniowcem. I bardzo ambicjonalnym typem. Jeśli ktoś postawi przede mną wyzwanie, to wiadomo, że ja się tego podejmę. Jak się zaprę, nie ma rzeczy niemożliwych: ja nie zrobię?!
Polska młodzież, do której kieruję swoje przesłanie, bynajmniej nie jest gorsza niż kiedyś, ale jest jej zdecydowanie trudniej. Przez prawie pięć dziesięcioleci Polacy byli pozbawieni podmiotowości jako naród. A teraz przez kolejne lata ma być od razu zupełnie normalnie? To jest wyzwanie.