- Ależ pani ma tupet...
- Bynajmniej. Mam za to ograniczony czas, a jakby tego było mało, płacicie mi od godziny.
- My w żadnym wypadku...
- Zegar tyka - wpadła mężczyźnie w słowo. - A kasa z kieszeni umyka.
- Ależ pani ma tupet...
- Bynajmniej. Mam za to ograniczony czas, a jakby tego było mało, płacicie mi od godziny.
- My w żadnym wypadku...
- Zegar tyka - wpadła mężczyźnie w słowo. - A kasa z kieszeni umyka.