Ale proszę mi powiedzieć: skoro taki z pana sceptyk, to skąd bierze pan tę pewność, iż potrafi pan rozróżnić makietę od prawdziwego muru? Czy nigdy nie miał pan wątpliwości, że złudzenie które pan wykpiwa, to rzeczywiście tylko złudzenie? A jeżeli się pan myli? Jeśli to są prawdziwe wartości, a pan jest ich niszczycielem?
(...) Zlekceważona wartość i zdemaskowane złudzenie maja bowiem równie rachityczne ciała, są do siebie podobne i nic łatwiejszego, jak wziąć jedno za drugie.