- Ale obiecaj mi coś, dobrze? Wiem, jakie są dziewczyny. Wiem, że nie znoszą, kiedy ich chłopcy mają przyjaciółki. Obiecaj, że nie wytniesz mnie całkiem ze swojego życia. Że nadal czasami będziemy gdzieś razem wychodzić.
- Czasami? - Simon pokręcił głową. - Chyba zwariowałaś.
Clary zamarło serce.
- Masz na myśli...
- Mam na myśli, że nigdy nie będę umawiał się z dziewczyną, która każe mi wyciąć ciebie ze swojego życia. Ta kwestia nie podlega negocjacjom. Chcesz to cudo? - Wskazał na siebie. - Cóż, tylko w pakiecie z moją najlepszą przyjaciółką. Nie usunę cię ze swojego życia, tak jak nie mógłbym odciąć sobie prawej ręki i podarować jej komuś na Walentynki.
