Strona numer 2
Przeciąg historii wykrzywia ludziom oblicza.
Pokolenia dziedziczyły pocałunek – drogą tradycji ustnej.
Ludzie, żeby być bardziej znani, ukrywają się za pseudonimami.
Ludzie, zauważyłem, lubią takie myśli, które nie zmuszają do myślenia.
Jak pchły skaczą myśli z człowieka na człowieka. Ale nie każdego gryzą.
Istnieją ekonomiczne bodźce seksualne.
I wśród wróbli są orły.
I niepotrzebni są potrzebni.
Gruboskórnych drażni najcieńsza aluzja.
Głupcy nie są tak głupi, zawsze są w większości.