Widziałem raz żywy symbol triumfu człowieka. Stał już nad przepaścią i zrobił wtedy w nią siusiu.
Twarz wroga przeraża mnie wtedy, gdy widzę jak bardzo jest podobna do mojej.
Śniła mi się we śnie rzeczywistość. Z jaką ulgą się obudziłem.
Suma kątów, za którymi tęsknię, jest na pewno większa od 360.