Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Aleksander Puszkin

Aleksander Puszkin cytaty

Aleksander Puszkin (ur. czwartek, 6 czerwca 1799; zm. piątek, 10 lutego 1837) przeżył 37 lat, 8 miesięcy i 4 dni

Rosyjski pisarz i najwybitniejszy obok Michaiła Lermontowa przedstawiciel romantyzmu rosyjskiego. Klasyk literatury rosyjskiej i światowej, reformator rosyjskiego języka literackiego. Kamerjunkier cesarza Mikołaja I Romanowa.

Książki Aleksandra Puszkina:

Bajki Dama pikowa Dramaty Eugeniusz Oniegin Jeździec miedziany Lutnia Puszkina

Strona numer 2

Ach, czuje duch mój: nic nie zdoła nas
Ukoić śród utrapień tego świata,
Nic, nic...sumienie chyba tylko jedno -
Tak, ono, czyste, odniesie zwycięstwo
Nad ludzką złością, nad potwarzą czarną.
Lecz jeśli na nim choćby jedna plamka,
Choć jedna plamka znajdzie się przypadkiem,
O, wówczas biada: mór, zarazy tchnienie
Duszę przepali, w serce wsączy jad,
Jak młotkiem puka w uszy wyrzutami
I wszystko mierzi, w głowie aż się mąci
I krwawe widma migotają w oczach.
I uciec radbym...dokądże?...Okropność!
Tak, nędzny, kto sumienie ma nieczyste.

Nie, miłosierdzia nie odczuwa lud:
Czyń dobrze - nikt nie powie ci dziękuję;
Rabuj i trać - nie będzie ci z tym gorzej.

Całe me życie zwiastowało,

Że Ciebie spotkam nieuchronnie.

Ale czy bywa przyjaźń szczera?
Przesądy tępiąc i słabostki,
W innych widzimy same zera,
A siebie - mamy za jednostki;
Każdy chce błysnąć i w zapędzie
Pogardy gra Napoleona;
Drwiąc sobie z uczuć, chce z miliona
Dwunogów ślepe mieć narzędzie.

Bo można dzielnym być człowiekiem
I paznokcie mieć staranie.

Brała udział we wszystkich rozrywkach wielkiego świata, włóczyła się z balu na bal, gdzie siedziała w kącie, wyszminkowana i ubrana staromodnie, niby potworna i niezbędna ozdoba sali balowej

Powinność nam niekiedy nakazuje
Nieszczerość wobec szerokiego świata;
Twe słowa, czyny twoje - sądzą ludzie,
Zamiary jeden tylko widzi Bóg.

Dwie uporczywe myśli nie mogą współistnieć w świecie duchowym, tak samo jak dwa ciała nie mogą w świecie fizycznym znajdować się w tym samym miejscu.

Był spokojny; serce biło mu równo, jak człowiekowi, który zdecydował się na czyn niebezpieczny, lecz nieodzowny.

Podstęp, który nas wywyższa jest lepszy, niż mnóstwo niskich prawd.

Jest nad zatoką dąb zielony,
Na dębie złoty łańcuch lśni;
I całe noce, całe dni
Wędruje po nim kot uczony;
Zwróci się w prawo - śpiewa pieśni,
A w lewo - bajki opowiada.

Tam dziwy są: jest upiór leśny,
Siedzi wśród drzew rusałka blada;
Tam zwierz, widziany tylko z rzadka,
Wyciska ślady ciężkim krokiem;
Na kurzych nóżkach stoi chatka,
Co nie ma wcale drzwi ni okien;
Tam las i jar są pełne widm,
A kiedy przypływ fal uderzy
O piach nadbrzeżnych pustych wydm,
Trzydziestu zjawia się rycerzy,
Z wód wyłaniają się na piasku,
A z nimi wraz ich morski piastun;
Królewicz tam przechodzi obok
I potężnego cara mami;
Tam w oczach ludu, prując obłok,
Ponad lasami i morzami
Czarownik niesie bohatera;
W lochu królewna obumiera,
A bury wilk jej wiernie służy;
Tam z Babą Jagą moździerz duży
Samochcąc w drogę się wybiera;
Tam Kościej złotem swym się krztusi;
Tam ruski duch - tam zapach Rusi!
I ja tam byłem, piłem miód,
Tam zobaczyłem dąb zielony;
Siedziałem pod nim; kot uczony
Swe bajki prawił tak jak wprzód.

A od przyjaciół chroń nas Bóg!

Miłość na wiek się nie ogląda,
Ale nam tylko wtedy służy,
Gdy młode serce jej pożąda,
Jak wiosennego nadejścia burzy.
Wtedy nie czyni żadnej szkody
Deszcz namiętności; łan dojrzewa,
Życie potężny pęd wysiewa
I bujny kwiat, i słodkie płody.
Ale wiek późny i bezpłodny
Na przesileniu naszych lat
Zna tylko smutny, żalu godny
Ślad namiętności, jakby spadł
Na pola deszcz jesienną porą,
Aby obrócić je w bajoro.

Przyzwyczajenie - wola nieba,
Bo szczęście nam zastąpić trzeba.

Nie mogę poświęcić tego, co niezbędne, w nadziei zdobycia tego, co zbyteczne.

Im mniej rozkochasz się w kobiecie,
Tym łatwiej będziesz się podobał,
Tym pewniej sidło ją oplecie,
Któreś na zgubę jej zgotował.

I znowu nie był nigdy sam:
Szła za nim chandra - nieproszona,
Jak idzie cień lub wierna żona.

Miłość igraszką jest szatana

[Dowiedział się król]

Pochlebcy, ej, pochlebcy króla jegomości!
Pamiętajcie, że nawet w największej podłości
Należy zachowywać pozory godności.

Więc kogo kochać? Komu wierzyć?
Kto nie zgotuje nigdy zdrad?
Kto naszym łokciem będzie mierzyć
Z usłużną miną - cały świat?
Kto o nas fałszu nie powtórzy?
Kto da przytułek podczas burzy?
Kto się nie zlęknie naszych plam?
Kto się nie znudzi nigdy nam? -
O, ty, co widma szukasz mylnie,
Porzuć wysiłków próżnych rój
I, czytelniku drogi mój,
Samego siebie kochaj silnie,
Boć tylko w sobie - dobrze zważ -
Taki uprzejmy przedmiot masz!

Galeria - kliknij aby powiększyć