Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty amerykańskich przedsiębiorców, businessmanów, inwestorów

Zobacz listę przedsiębiorców, businessmanów, inwestorów

Zobacz listę amerykańskich przedsiębiorców, businessmanów, inwestorów

Powiązane tematy: Jak osiągnąć sukces?

Przedsiębiorcy, businessmani, inwestorzy wg. narodowości

Ostatecznie – nie wystarczy obstawiać przeciwko tłumowi. Biorąc pod uwagę trudności, jakie wiążą się z wcielaniem w życie kontrarianizmu, rozpoznanie potencjalnie zyskownych rozbieżności między rzeczywistą sytuacją a sposobem myślenia większości inwestorów trzeba oprzeć na dogłębnej analizie. Musisz podejmować odpowiednie działania inwestycyjne nie tylko dlatego, że są przeciwne do zachowań rynkowego tłumu, ale też dlatego, że wiesz, dlaczego tłum się myli. Tylko wtedy będziesz w stanie trzymać się swoich poglądów wystarczająco mocno i może nawet powiększać swoją pozycję, kiedy ta będzie wyglądać na błędną.

Paradoks ten może funkcjonować, ponieważ większość inwestorów wierzy, że to jakość, a nie cena, przesądza, czy konkretna inwestycja jest ryzykowna bądź nie. Prawda wygląda jednak tak, że aktywa wysokiej jakości mogą być ryzykowne, a aktywa o niskiej jakości mogą być bezpieczne – wszystko jest kwestią ceny, jaką za nie płacimy.

Osoby stosujące strategię inwestowania w wartość osiągają najlepsze wyniki, gdy kupują akcje po zaniżonej cenie, a jeśli po ich wejściu na rynek notowania nadal spadają, bez zawahania uśredniają swoje pozycje. Stąd istnieją dwa elementy decydujące o zysku, kiedy inwestujesz na zniżkującym rynku: musisz mieć opinię co do wartości wewnętrznej posiadanych aktywów i musisz trzymać się jej wystarczająco mocno, żeby być w stanic kupować, nawet jeśli spadek ceny sugeruje, że nie masz racji. No tak, jest jeszcze trzeci: musisz mieć rację.

Jadąc kiedyś samochodem, usłyszałem wypowiedź gościa stacji radiowej: “Jeśli miałeś dobre doświadczenie z produktem, kupuj akcje jego producenta”. Jestem głęboko przekonany, że aby odnosić sukces jako inwestor, potrzeba o wiele, wiele więcej.

Zasadniczo osoby myślące na pierwszym poziomie patrzą na świat w identyczny sposób i dochodzą do identycznych wniosków. Z definicji jednak to nie może być drogą do osiągania ponadprzeciętnych wyników. Wszyscy inwestorzy nie mogę wygrywać rywalizacji z rynkiem, ponieważ sami, razem wzięci, stanowią rynek.

Raz na jakiś czas ktoś dokonuje ryzykownego zakładu, obstawiając mało prawdopodobny wynik, wygrywa i w efekcie wychodzi na geniusza. Naszym zadaniem jest dostrzeżenie, że dzieje się tak dzięki szczęściu i śmiałości, a nie umiejętnościom.

Kiedy na rynku panują dobre nastroje, a ceny są wysokie, inwestorzy ruszają na zakupy, zapomniawszy o jakichkolwiek środkach ostrożności. Następnie kończy się okres prosperity, nastaje ogólny chaos, pojawia się masa okazji do tanich zakupów, ale inwestorzy tracą gotowość do podejmowania ryzyka i zamiast tego, bazując na emocjach, dokonują transakcji sprzedaży. Ten mechanizm działa zawsze

Bez względu na to, jak dobre są fundamenty, ludzka zachłanność i skłonność do popełniania błędów zdolne są wszystko zepsuć.

Ryzyko oznacza, że wydarzyć może się więcej, niż faktycznie się wydarzy.

Kluczem jest ustalenie, kto zainteresuje się daną inwestycją w przyszłości. Zmiany cel będą bowiem determinowane przez to, czy dostrzeże ją większa, czy mniejsza liczba inwestorów.
Za najbardziej niebezpieczną rzecz trzeba uznać kupienie czegoś w szczycie popularności. W takich momentach wszystkie korzystne fakty i opinie znalazły już odzwierciedlenie w cenie i na rynku nie pozostało wielu nowych nabywców, którzy mogliby wywindować cenę do wyższych maksimów.
Najbezpieczniejszym i potencjalnie najbardziej zyskownym podejściem jest kupowanie wtedy, kiedy nikt danej inwestycji nie docenia. Z czasem jej popularność oraz związana z tym cena mogą pójść tylko w jednym kierunku: w górę.

Awersja do ryzyka spada. W jakiś zadziwiający sposób stwierdzenie: "Nie dotknąłbym tego za żadną cenę" przekształciło się w stwierdzenie: "Według mnie wygląda to na porządną inwestycję".

Jako, że obecny system finansowy jest stosunkowo stabilny, wkrótce uczynimy go mniej stabilnym przez zbyt ochocze podejmowanie ryzyka oraz nadmierne stosowanie dźwigni finansowej.

Jill Fredston jest znaną w całym kraju ekspertką w dziedzinie lawin. (...) Zna przypadki, w których bezpieczny sprzęt kusił uczestników wypraw do podejmowania większego ryzyka - de facto czyniąc daną aktywność mniej bezpieczną aniżeli przy zastosowaniu większych środków ostrożności, ale gorszego sprzętu" Podobnie jest z inwestowaniem, w którym stopień ryzyka na danym rynku bierze się przede wszystkim z samego zachowania uczestników, a nie z notowanych na nim papierów wartościowych czy stosowanych strategii. Bez względu na to, jak przedstawia się dany rynek, ryzyko jest niskie tylko wtedy, gdy inwestorzy zachowują się w sposób rozsądny.

Istnieje duża różnica pomiędzy prawdopodobieństwem a wynikiem. Notorycznie to co prawdopodobne, się nie zdarza, a to, co mało prawdopodobne, nieustannie nas zaskakuje.

Wydaje miliardy dolarów na innowacje klimatyczne. Lepiej byłoby, gdybym został w domu i nie jechał do Kenii uczyć się o rolnictwie i malarii?

Gdy pojawiła się pandemia, byliśmy głupcami, którzy nie mieli narzędzi, doświadczenia i zdolności do globalnego pozostawania w gotowości, tak jak robimy w przypadku pożarów czy trzęsienia ziemi.

Wielkich rzeczy w biznesie nigdy nie dokonuje jedna osoba. Wykonuje je zespół ludzi.

Nie da się połączyć kropek patrząc w przyszłość; można je połączyć tylko patrząc wstecz. Musisz więc ufać, że kropki w jakiś sposób połączą się w przyszłości. Musisz w coś wierzyć - w swoje jelita, przeznaczenie, życie, karmę, cokolwiek. To podejście nigdy mnie nie zawiodło i odmieniło całe moje życie.

Technologie tak jakby zawierają się w cyklach. Mają swoje wiosny, lata i jesienie, a potem idą na cmentarz. Staramy się wybierać rzeczy, które są na etapie w wiosny, i jeśli wybierze się mądrze, można zaoszczędzić sobie ogromną ilość pracy zamiast próbować zrobić wszystko.

W swoich wczesnych latach, Apple było 90 dni od bankructwa.

Teraz patrzę na ludzi w dłuższej perspektywie. Innymi słowy, jeśli widzę, że coś nie jest zrobione dobrze, moją pierwszą reakcją nie jest to aby rozwiązać problem (...) Raczej co muszę zrobić, aby pomóc osobie, która schrzaniła, aby nauczyła się, zamiast jak rozwiązać problem. Czasami jest to bolesne, a ja nadal mamy ten instynkt, aby rozwiązać problem, ale to patrzenie na ludzi w dłuższej perspektywie jest prawdopodobnie największą rzeczą, która się zmieniła.