Wierzę że są rzeczy piękne i brzydkie, dobre i złe, szlachetne i podłe. I biada takim strukturom w których te granice zostaną zatarte w imię czegokolwiek
to nie jest prawda co wykrzykują afisze prawdę nosimy w zaciśniętych ustach okrutna jest i nazbyt ciężka więc dźwigamy ją sami
To wcale nie wymagało wielkiego charakteru nasza odmowa niezgoda i upór mieliśmy odrobinę koniecznej odwagi lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
Wszystkie niebezpieczeństwa, jeżeli człowiek stanie z nimi oko w oko, są mniejsze niż wyobrażone. W przestrzeni emocjonalnej, wbrew prawom geometrii - dystans wyolbrzymia
Cierpliwy głos książki poucza: najgorszą rzeczą w sprawach ducha jest pośpiech i jednocześnie pociesza: masz lata przed sobą.
Wychodzę z katedry na rozgrzany i oślepiający plac. Przewodnicy krzykliwie poganiają stada turystów. Spoceni farmerzy z dalekiego kraju filmują każdy kawałek muru, który wskazuje objaśniacz, i posłusznie wpadają w ekstazę, dotykając kamieni sprzed kilku wieków. Nie mają czasu, na oglądanie, tak bardzo pochłonięci są fabrykowaniem kopii. Włochy zobaczą wtedy, gdy będą u siebie, kolorowe, ruchome obrazy, które nie będą w niczym odpowiadały rzeczywistości.
[...] musiałeś zginąć [...] wierzyłeś w kryształowe pojęcia a nie glinę ludzką żyłeś ciągłymi skurczami jak we śnie łowiłeś chimery łapczywie gryzłeś powietrze [...]
Niektórzy przez patriotyzm rozumieją «zaciekłą nienawiść dawnych, obecnych i nawet potencjalnych wrogów».
Podstawowym obowiązkiem intelektualisty jest myśleć i mówić prawdę. (…) Myśleć to znaczy zastanawiać się nad tym, kim jesteśmy i jaka jest otaczająca rzeczywistość. Oznacza to siłą rzeczy odpowiedzialność za słowo.
...idź wyprostowany wśród tych co na kolanach, wśród odwróconych plecami i obalonych w proch, ocalałeś nie po to aby żyć [...] Bądź wierny. Idź.
Ludzkość to całość, jak wiadomo, a nie zaś zbiór, gdzie byle homo może na własną rękę rościć sobie pretensje do wolności. Za filozofa idąc radą, nareszcie sobie to uświadom, że Wolność właśnie tkwi w przymusie i z entuzjazmem poddaj mu się.
Ze wszystkich rzeczy świata Szmaciak tych dwóch najbardziej nienawidzi: pierwszą z nich jest inteligencja, a drugą oczywiście Żydzi.
Szmaciak chce władzy nie dla śmichu, lecz dla bogactwa, dla przepychu, chce mieć tytuły, forsę, włości i w nosie przyszłość ma ludzkości!
Szmaciaki nie dla przyjemności łamią ci kości, duszą grdykę, ale dlatego, że ich byznes ma taką dziwną specyfikę.
Śpi ciało. A tymczasem dusza w mroczną krainę snu wyrusza. Sen to dziedzina zagadkowa, niejedną niespodziankę chowa, bo choć udaje często jawę, rządzi się jednak własnym prawem, będąc zaś tylko urojeniem, zawsze ukryte ma znaczenie.
Muzyki miłej tak dla ucha w swym gabinecie mędrzec słucha i dumny, że dokonał cudu, myśli o gwardii: to kwiat ludu! Prawdziwi to idealiści, bo nie dla własnej swej korzyści, lecz dla przyszłego szczęścia świata spełniają szczytną misję kata!