Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty pisarzy science fiction

Zobacz listę pisarzy science fiction

Pisarze science fiction wg. narodowości

Koszmar zbliżał się ku końcowi, lecz miałem wrażenie, że trwał całą wieczność.

Demon wiatru pchał mnie na wschód od słońca.

Bleys znalazł miejsce, gdzie panowała religia opierająca się na wierze w braci-bogów, którzy wyglądali jak my i mieli swoje kłopoty. Główną rolę w ich mitach grał oczywiście zły brat, który zagarnął władzę i prześladował dobrych braci. I naturalnie towarzyszyła temu opowieść o apokalipsie głosząca, że nadejdzie dzień, gdy oni sami zostaną wezwani na pomoc skrzywdzonym dobrym braciom.

Wschodzące słońce rzucało tysięczne refleksy na spienione fale i oślepieni ich migotliwym tańcem nie mogliśmy dostrzec, co się dzieje pod powierzchnią wody. Przez ostatnie dwie doby żywiliśmy się owocami, byłem więc wściekle głodny, ale zapomniałem o tym patrząc na szeroką, opadającą ku morzu plażę, na jej kręte brzegi porośnięte czerwonym, pomarańczowym i różowym koralowcem, na złoża muszelek i wypolerowanych kamyków, na złoto-błękitno-purpurowe fale z cichym pluskiem ślące w dal swoją pieśń życia, niczym błogosławieństwo spod różowej zorzy porannej.

Przeklęty jeśli to zrobię. Przeklęty jeśli odjadę.

Merytho, wydaje mi się, iż jestem w nieco niezręcznej sytuacji. Jak mogę być gościem lorda-wampira, któremu przyprawiłem rogi? Nie mam pojęcia, co się mówi przy takich okazjach.

To jeden z najstarszych tricków w tej książce. Pójdziesz za nią, a natychmiast wpadniesz w pułapkę uzbrojonych bandytów. Pokonasz ich, a kobieta wbije ci nóż w plecy. Śpiewają już o tym ballady.

Wiedziałem, że najchętniej nigdy bym jej nie wypuścił z objęć, nie pozwolił odejść.
A jednocześnie wiedziałem, że nigdy nie będę jej zatrzymywać wbrew jej woli, bo taka jest tajemnica miłości.

Chciałem żyć, zaciągnąć go do Skrzydła Zerowego, żeby wywrócić jego mózg na lewą stronę i wywalić na podłogę. Umrzeć byłoby tak rozrzutnie.

- Co chcesz zrobić? - zapytała mnie Glenda. (...)
- Rozprysnąć się krwią na ciebie - odparłem.

Paniczny strach czyni z nas wszystkich sportowców.

- Czy mam przez to rozumieć, że gdybym teraz wyskoczył z okna moja biografia obiegłaby wszystkie piętra w ciągu pięciu minut?
- Pewnie tak - wygięła grube wargi w uśmiechu. - Wraz ze składką na wieniec. Ale to nie dzisiaj, prawda?

Czułem jakiś wewnętrzny przymus. Nazwijmy to, dla ratowania wolnej woli, zobowiązaniem wynikającym z posiadania półkul mózgowych, charakterystycznych dla naczelnych albo pragnieniem zaspokajania ciekawości (prowadzącym do różnorakich skutków).

Chiński ideogram na określenie słowa „kłopot” powstał z przedstawienia dwóch kobiet pod jednym dachem. Zaczynałem rozumieć dlaczego.

- Oby ślepe glisty pełzające po dnie wielkiego morza, których brzuchy są plamami światła - powiedział - wspominały z rozkoszą aromat twego szpiku.

Rozpieszczone dziecko to dowód zbytniej pobłażliwości rodziców, lecz okrutne dziecko to świadectwo, że rodzice nade wszystko cenią własne sprawy.

Niespecjalnie przeszkadzał mu fakt, iż przez nieokreślony bliżej czas trwać będzie w punkcie o dziesięć sekund oddalonym od śmierci, pod warunkiem, że będzie mu dane kontynuować prace badawcze.

Posuwaliśmy się naprzód cal po calu i jak okiem sięgnąć wszystkie stopnie w dół poznaczone były krwią. Gdzieś w tym musi kryć się głęboki morał.

- To szaleństwo! - Wyślizgnęła mu się z objęć i przeszła po pokoju z rękami splecionymi ciasno na piersi. - Nie jesteś Złotym Chłopcem, Frank, jesteś dziadkiem! Podstarzałym, łysiejącym urzędnikiem! Nawet nie sypiesz pieprzu do jajecznicy!

Nasze sny zbyt często trwają wraz z nami.