Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty polskich pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Zobacz listę polskich pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Wpatrzył się lepiej w jej rozmarzone oczy i nie wiadomo skąd przypomniał sobie niezmierny spokój syberyjskich pustyń, gdzie bywa niekiedy tak cicho, że prawie słychać szelest duchów wracających ku zachodowi.

Wkładamy zbyt dużo serca w zabawę nazywaną miłością

Litość jest to uczucie równie przykre dla ofiarowującego jak i dla przyjmującego.

Romantycy muszą wyginąć, to darmo; dzisiejszy świat nie dla nich

To, co nazywamy naturą, jest sumą naszych czuć: wzrokowych, dotykowych, muskularnych, słuchowych, czyli jest wyrobem naszego ducha. Zatem – nie mamy prawa uważać siebie za wyrób natury, jak zegarmistrz nie ma prawa mówić, że sam został zbudowany przez swoje zegary.

Patrzcie tedy, że marne są ludzkie nadzieje wobec wyroków, które Przedwieczny ognistymi znakami wypisuje na niebie.

Kobiecie potrzeba okazywać uczucie, namiętność, mówić jej o miłości, ściskać za ręce.

Obudzisz się, ty, moja królewno...

Kto nie idzie naprzód, cofa się.

Nie działaj pod wpływem uniesienia, tylko czekaj. Wiele rzeczy na pozór wygląda gorzej aniżeli w rzeczywistości.

Sądzić by można, że na tym świecie radość nie ginie nigdy. Tylko gdy w jednym sercu zaćmiewa się, w innym zapala.

Uczuć swoich nie nazwałby miłością i w ogóle nie był pewny, czy dla oznaczenia ich istnieje w ludzkim języku odpowiedni wyraz. Czuł tylko, że stała się ona jakimś mistycznym punktem, w którym zbiegają się wszystkie jego wspomnienia, pragnienia i nadzieje, ogniskiem, bez którego życie nie miałoby stylu, a nawet sensu.

Komu wiele dano od tego wiele żądać będą.

Jestem pewny, że masz bielmo, i to nie na oczach, ale na mózgu...

- Więc po co wy mnie o to pytacie?...Co to za śledztwo?...Kto wam daje prawo zaglądać w głąb mego serca...

Uczeni odkryli w mózgu tłuszcz, krew, fosfor, miliony komórek i włókien, ale duszy nie spostrzegli.

- Dlaczegożeś ty się nie ożenił?
- Bo mi narzeczona umarła - odpowiedział doktór pochyliwszy się na tył fotelu i patrząc w sufit. - Więc zrobiłem, com mógł: otrułem się chloroformem. Było to na prowincji. Ale Bóg zesłał dobrego kolegę, który wysadził drzwi i uratował mnie. Najpodlejszy rodzaj miłosierdzia!...Ja zapłaciłem za drzwi zepsute, a kolega odziedziczył moją praktykę ogłosiwszy, żem wariat... (...).
- A jaki z tego sens moralny dla ostatniej miłości? - spytał Wokulski.
- Ten, że samobójcom nie należy przeszkadzać - odpowiedział doktór.

Nie myśl o szczęściu. Nie przyjdzie – nie zrobi zawodu; przyjdzie – zrobi niespodziankę.

W chwilę później spostrzegał, że projekt ten zdradza umysłowe zboczenie.

I cóż to za świat, który naprzód obdziera z ideałów, a potem skazuje obdartego?...