Niechaj wieczne spoczywanie równie słodkim Ci będzie, jak dobreś miał serce.
Kiedy się przyzwyczaiło do samotnego życia, nie da się już żyć we dwoje.
Śmierć matki to pierwszy smutek, który się opłakuje bez niej. (str. 310).
Śmierć zaczyna się wtedy, kiedy już dla nikogo nie możesz być obiektem marzeń.
Nie ma Cię już tam gdzie byłaś, ale jesteś wszędzie tam gdzie ja jestem.
Gdyby tak robić tylko to, co należy, życie byłoby smutne. (str. 119).
Tylko egoiści drżą ze strachu przed własną śmiercią. Inni drżą z obawy o tych, których zostawiają.