Sumienie jest jednak jak ciało: da się hartować. A każdy kij ma dwa końce.
Choćby nie wiem ile czasu upłynęło, nic bzdury w prawdę nie obróci.
Proszę wybaczyć...To nie jest żadna polityczna demonstracja. To jest zwyczajny rzyg.
Świat nie zginął i nie spłonął. Przynajmniej nie cały. Ale i tak było wesoło.