Myślę, że największą lekcją życia jest zachowanie niewinności - zdolności widzenia świata oczami dziecka.
Nie ma prawdziwego odsłonięcia się, kiedy odsłania się w nas tylko dorosły. Bycie dorosłym jest zawsze pozostawaniem w masce. Człowiek prawdziwie dojrzały sprowadza się do dziecka, od którego się zaczął. Tylko to dziecko zawiera całą naszą prawdę, bo cała nasze prawda tkwi w samotności, opuszczeniu, straconych złudzeniach, dziecinnym oczekiwaniu uwagi ze strony całego świata. (...) To, co później robi się w życiu, jest ciągłym prowadzeniem dialogu ze sobą jako dzieckiem.
Będąc dzieckiem, byłem szczęśliwy, bawiąc się zabawkami w pokoju dziecinnym. Byłem szczęśliwszy z każdym rokiem, od czasu gdy stałem się dojrzałym mężczyzną. Ale czas szkoły to czas ciemności, czarna dziura na mapie mojej życiowej podróży.
Posiadanie małej dziewczynki jest niesamowite. Mówię Ci - to odkrycie. Myślę, że faceci którzy mają siostry posiadają dużą przewagę, rozumieją kobiecą psychikę.