Satterthwaite rozpogodził się. Nagle przyszło mu coś do głowy. Szczęka mu opadła.
-Wielki Boże! (...) Ten drań i jego zatruty koktajl!Każdy mógł go wypić. Np. ja.
-Jest jeszcze gorsza ewentualność, której nie wziął pan pod uwagę - rzekł na to Poirot.
-Hm?
-To mogłem być JA - powiedział Herkules Poirot.