Rynek mieszkań, jak każdy inny rynek, ma stronę popytu i podaży. Jeżeli stymulujemy popyt, na przykład poprzez tańsze kredyty, to zwiększamy ceny mieszkań przy zachowaniu ich dotychczasowej liczby. To bardzo głupi i szkodliwy program. Żeby zwiększyć dostępność mieszkań, trzeba po prostu zwiększyć ich liczbę. Zadziałać na stronę podażową, ułatwić budowanie mieszkań poprzez likwidację mnóstwa zbędnych przepisów. Przepisy budowlane wprowadzone po 2014 roku sprawiły, że ceny nowych mieszkań są wyższe o 30 proc.
