Przestałam się wstydzić tego, że kiedy gram trudne sceny, nie potrafię w jednej chwili wrócić. Zdarzało mi się po zakończonej scenie stać i ryczeć. Potrzebowałam czasu, żeby przez to przejść. Kiedyś bym się schowała, stłumiła te uczucia, a teraz przestałam to robić. W końcu podczas trudnej sceny ekipa jest obecna, bierze w niej udział. Ktoś mnie szarpie, bije czy całuje i to się dzieje. Przestałam to podważać.
Kiedy rząd mówi, że nie da - to nie da. Kiedy rząd mówi, że da - to mówi.