[...] Pracuję w niepełnym wymiarze godzin, pobierając pełne wynagrodzenie, i nikt nie słucha nawet połowy tego, co mówię, więc chyba można nazwać mnie półemerytowanym półkonsultantem?
[...] Pracuję w niepełnym wymiarze godzin, pobierając pełne wynagrodzenie, i nikt nie słucha nawet połowy tego, co mówię, więc chyba można nazwać mnie półemerytowanym półkonsultantem?
Nigdy nie stosuję się do godzin; godziny są zrobione dla człowieka, a nie człowiek dla godzin.
Kiedy pracuję, to pracuję, kiedy jestem ojcem, to jestem ojcem, a kiedy kochankiem, to kochankiem.
Kocham pracę, stanowi dla mnie wartość samą w sobie. Nie pracuję dla pieniędzy.
Daj mi sześć godzin na ścięcie drzewa a spędzę pierwsze cztery na ostrzeniu siekiery.