- Potrzebujesz odbicia - dodał premier
- I ty mi w tym pomożesz?
- Nie, ja docisnę cię tak, że już nie wstaniesz.
Spojrzał z pogardą na wózek, jakby chciał zasugerować, że ta uwaga nie była do końca przenośnią.
- Swoją drogą, jak rehabilitacja?
- Całkiem nieźle - odparł Patryk obojętnie.-A twoja?
- Mnie nic nie dolega.
- Racja. Skurwysyństwo to nie choroba, tylko cecha wrodzona.
