Podczas konkursu w Wiśle, jak spojrzałem w dół na tłumy, z wrażenia nie mogłem zapiąć butów, tak mi się ręce trzęsły. Teraz nie miałem stresu. Usiadłem na belce, popatrzyłem, pomyślałem co mam zrobić i fruuu. Skoczyłem...
Podczas konkursu w Wiśle, jak spojrzałem w dół na tłumy, z wrażenia nie mogłem zapiąć butów, tak mi się ręce trzęsły. Teraz nie miałem stresu. Usiadłem na belce, popatrzyłem, pomyślałem co mam zrobić i fruuu. Skoczyłem...