Po opadnięciu kurtyny jest taki smutek przez chwilę, nawet przez długą chwilę, że już publiczność wyszła, że już nie słucha, nie patrzy. [...] Potem człowiek wychodzi na ulicę w brutalną rzeczywistość, i oczywiście zapomina o wszystkim.
Po opadnięciu kurtyny jest taki smutek przez chwilę, nawet przez długą chwilę, że już publiczność wyszła, że już nie słucha, nie patrzy. [...] Potem człowiek wychodzi na ulicę w brutalną rzeczywistość, i oczywiście zapomina o wszystkim.