- Oczywiście, Milly przyznała się wtedy do tego, co zrobiła, a mnie trochę poniosło.. No, ale po chwili ochłonąłem .. co się stało, to się stało, a trudno oczekiwać od kobiety, żeby postępowała zgodnie ze zdrowym rozsądkiem. I pewnie machnąłbym na to ręką, gdybym nie spotkał w klubie starego Samuelsona.