Nie słuchasz, nie nucisz, nie wspominasz w mojej obecności o rapujących pseudoartystach. Iron Maiden, koniec kropka. Na jutro chcę wiedzieć, o jakiej historycznej postaci śpiewają przez osiem minut. Zrobię kolokwium.
Skinął głową, zupełnie skołowany.
- Mowę ci odjęło? - spytała, strzepując popiół do popielniczki. - Czy zdziwiony jesteś, że z piosenek Ironsów można robić kolokwia? Można, a nawet trzeba. Jako na twojej patronce, wręcz ciąży na mnie taki obowiązek.
