- Nie ruszaj się z miejsca, Jaime Rosalesie.
- Dlaczego? - zapytał podejrzliwie Jaime.
Mark podszedł do niego.
- Żebym mógł spuścić na ciebie grad ciosów.
- Nie ruszaj się z miejsca, Jaime Rosalesie.
- Dlaczego? - zapytał podejrzliwie Jaime.
Mark podszedł do niego.
- Żebym mógł spuścić na ciebie grad ciosów.
Miałem to dziwne uczucie uniesienia i nie mogłem do końca zrozumieć, dlaczego tak się czułem.