- Nie miałem nic wspólnego z twoimi osiągnięciami. Nie miałem nic wspólnego z tym, kim się stałaś. Proszę, nie pozwól, bym był powodem, dla którego z tego wszystkiego zrezygnujesz.
Miałem taki okres w życiu, że zabijałem bez powodu, wystarczyło, że ktoś krzywo na mnie spojrzał.
Miałem to dziwne uczucie uniesienia i nie mogłem do końca zrozumieć, dlaczego tak się czułem.
Ech, niech jej ziemia lekką będzie, ale miałem z nią więcej problemów, niż ze Służbą Bezpieczeństwa!