Nie jest samolubnym myślenie o samym sobie. Człowiek, który nie myśli o sobie, nie myśli o niczym. Ale jest paskudnie samolubnym oczekiwanie od bliźniego, żeby myślał tak jak my i żywił te same poglądy. Niby czemu? Jeśli w ogóle potrafi myśleć, najpewniej będzie myślał co innego. Jeśli zaś myśleć nie potrafi, to byłoby potwornym oczekiwanie od niego czegokolwiek.