Może jednak właśnie tych samych wogóle razić będzie, że widzą problemat estetyczny, wzięty tak poważnie, to jest, jeśli są niezdolni widzieć w sztuce więcej, niż wesołą uboczność, niż nawołujące do >powagi istnienia< pobrzękiwanie dzwonków, bez któregoby można się też dobrze obejść: jak gdyby nikt nie wiedział, jak się przy tem przeciwstawieniu ma sprawa z taką >powagą istnienia