Mój sprzeciw wobec wojny nie dotyczył tego, że nie chciałem bez sensu zabijać czy zostać zabitym, to nie miało znaczenia. Sprzeciwiałem się tylko odebraniu mi prawa do siedzenia o głodzie i tanim winie w małym pokoiku, gdzie będę mógł oszaleć w wybranej przez siebie chwili na swój własny sposób.
