Modlę się o to, abyśmy zeszli z tego świata razem — to pragnienie nie zniknie z tej
ziemi — lecz przetrwa w sercu każdej kochającej żony po kres dni, i przezwą je moim
imieniem.
Lecz jeśli jedno z nas musi odejść pierwsze, modlę się, abym to była ja, gdyż on jest
silny, a ja słaba, nie jestem mu tak niezbędna, jak on mnie — życie bez niego już nie bę-
dzie życiem, jak je zniosę? Ta modlitwa jest również nieśmiertelna i tak długo będzie
zanoszona, jak długo przetrwa mój ród. Jestem pierwszą żoną, a ostatnia żona będzie
moim odbiciem.