Cytaty i aforyzmy ❤ Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Módl się o to, abyś umiał się modlić.

Vincent van Gogh: Módl się o to, abyś umiał się modlić.
Udostępnij obrazek cytatu, kopiując kod HTML:

<a href="https://cytatybaza.pl/cytat/modl-sie-o-to-abys-umial-sie-modlic.html"><img src="https://cytatybaza.pl/cytat/obrazek/modl-sie-o-to-abys-umial-sie-modlic.webp" alt="cytat" width="600" style="max-width:100%;max-height:320px;"></a>

Nieco podobne cytaty

Umiał pociągnąć za sobą ludzi, miał charyzmę, umiał się uczyć. Był prawdziwy. To demokracja oddolna wyniosła go do władzy. Pamiętamy jego słynne powiedzenie: Wersalu tutaj już nie będzie... Jednak trybun ludowy Andrzej Lepper stał się politykiem z salonów.

Nawet Madoff pełni tu w istocie rolę kozła ofiarnego, którego poćwiartowanie i spalenie na stosie pozwala umysłom mniej lotnym wciąż modlić się o nadejście „prawdziwego, a nie oszukanego kapitalizmu”.

Nie jest przeto koniecznym, by książę posiadał wszystkie owe zalety, które wskazałem, lecz jest bardzo potrzebnym, aby wydawało się, że je posiada. Śmiem nawet powiedzieć, że gdy się je ma i stale zachowuje, przynoszą szkodę, gdy zaś wydaje się, że się je ma, przynoszą pożytek; powinien więc książę uchodzić za litościwego, dotrzymującego wiary, ludzkiego, religijnego, prawego i być nim w rzeczywistości, lecz umysł musi mieć skłonny do tego, by mógł i umiał działać przeciwnie, gdy zajdzie potrzeba.

Mocarstwa zachodnie robiły wszystko, by nie dopuścić do sojuszu Polski z Hitlerem. Beck nie umiał tego rozegrać. Tego strachu mocarstw zachodnich przed takim sojuszem. Mógł tego użyć jako szantażu wobec Chamberlaina i Daladiera. Wielka Brytania nie chciała nam dać kredytów na zakup sprzętu wojskowego.

Nagle z wieży przemówił inny głos, niski i melodyjny; samo jego brzmienie rzucało czar. Kto słuchał nieopatrznie tego głosu, nie umiał zwykle powtórzyć zasłyszanych słów, a jeśli je powtarzał, ze zdziwieniem stwierdzał, że w jego własnych ustach niewiele zachowały siły.

Co parę godzin opuszczał siennik i snuł się po podziemiach między rannymi. Szczupły, dowcipkujący, był jedną z najbardziej charakterystycznych postaci podziemnego szpitala. Umiał przechodzić obok ludzi leżących prostopadle do ścian, nie przeklinali go za nadepnięcie lub potrącenia.

Warszawa pozostanie do końca życia w mojej pamięci. Zrodziła się myśl, żeby raz w miesiącu modlić się w sposób szczególny za ludzi pokrzywdzonych, za ludzi więzionych, za ich rodziny, i tak spontanicznie w styczniu 1982 roku przy pomocy aktorów zorganizowaliśmy Mszę św. za Ojczyznę. Ta Msza św. poprzez swoją specyfikę intencji, przez to, że ogarniała wszystkich najbardziej pokrzywdzonych, cierpiących, odbijała się szerokim echem nie tylko w Warszawie, ale w całej Polsce.