Kanclerz Kohl bardzo często powoływał się na przykład stosunków niemiecko-francuskich. Stawiał je za wzór, ku któremu należy dążyć. Tymczasem uderzyło mnie, że w słynnych dziesięciu punktach sformułowanych po upadku muru berlińskiego, gdy jechał do Moskwy, nie było słowa o sprawach naszych, polsko-niemieckich, i ostatecznym ich uregulowaniu.
