- Już lepiej. Och, to było okropne! Dlaczego pozwolił mi pan tam wejść?
Nie mogłem powstrzymać uśmiechu na tę typowo kobiecą logikę. W duszy byłem zadowolony z jej zachowania, gdyż dowodziło ono, że nie była taka nieczuła, za jaką chciała uchodzić. Była przecież jeszcze bardzo młoda i jej ciekawość mogła wypływać z bezmyślności.
Miałem to dziwne uczucie uniesienia i nie mogłem do końca zrozumieć, dlaczego tak się czułem.